Hi kochani dziś post z pasiakiem, bardzo go lubię bo rośnie razem ze mną :P jestem już w 37 t.c. więc rozwiązanie może być lada moment :) Już miałam za sobą serie skurczy i mały zaczątek tego co mnie czeka, co prawda nie ukrywam że momentami jest ciężko ale idzie to wytrzymać :) tak że naprawdę nie ma się czego bać, fakt jest taki że każda ciąża jest inna i inaczej każda kobieta to odczuwa jedna to wytrzymie, inna już na starcie umiera i stwierdza że nigdy więcej. Ocenę tego pozostawiam wrażliwości każdej z Was. Mnie i te skurcze cieszą bo wiem że już coś się dzieje, brzuszek się obniżył, to i łatwiej się oddycha jest to wyczuwalne, że dzieciątko chce już tu ze mną być a i ja nie ukrywam że chciała bym już wam napisać, że jest po i że jesteśmy cali i zdrowi :)
Pokoik pomalowany i przygotowany, wszystko czeka już na tego małego gościa:)
co do stylizacji heh nie zaskoczę Was, że znowu mam leginsiory na dupce, bo i co innego mam teraz założyć hehe, przyjdzie czas na jeansy, ale jeszcze trochę was tym ubiorem podręczę, Mi osobiście się już zbrzydły... ale w tym mi najwygodniej i co może się wydać śmieszne nie którym tylko w to się mieszczę ;P.
Posty będą rzadsze z wiadomych powodów, jak tylko będę miała możliwość i dobre samopoczucie to zaraz tu coś wrzucę ale chwilowo będą posty bardziej domowe, może coś o moich ulubionych kosmetykach czy makijażu. jeżeli będą stylizacje, to też raczej robione zdj będą w domu, uwierzcie mi na słowo, pod koniec ciąży człowiek staje się taki ociężały, że z trudnością do auta wchodzi, a już nie wspomnę o wychodzeniu w plener i pozowaniu, to meczy.. jeszcze troszkę i wszystko wróci do normy:)
zestaw
kurtka TXM
Bluzka sh Biga
Leginsy TXM
Buty NN
Torebka F&F
Do następnego! :*